niedziela, 2 czerwca 2013

Rozdział 2 . - "Odnalezione serce"

       -Alex wstawaj ! - moja mama pochylała się nade mną - Bo w końcu  nie wyrobisz się  przed autobusem .
-Która godzina ? - spytałam .
- Za dwadzieścia siódma.
- Daj mi jeszcze pięć minut - schowałam się pod kołdrę.
-No dobrze. Ale za chwilę  masz wstać . Zrobię Ci herbatę . - powiedziała i wyszła.
-Alex ! - krzyknęła mama z kuchni pięć  minut później.
-Już wstaje ! - odkrzyknęłam .
         Wyciągnęłam z szafy ciuchy , które wczoraj sobie przygotowałam : niebieski T-shirt , bluzę na zamek i rurki . Poszłam do łazienki umyć twarz.  Zrobiłam sobie kitka . Prezentowałam się całkiem nieźle . Miałam  niebieskie oczy , gęste brązowe włosy do połowy pleców i 1,68 wzrostu. Poszłam  do kuchni . Moja siostra , Monika już tam siedziała i jadła płatki . Była ode mnie o trzy lata młodsza . Ja chodziłam  do pierwszej liceum  , a ona do pierwszej gimnazjum .
 - Zawsze musisz tak długa spać ? - spytała .
 - Poszłam późno spać  ,  bo uczyłam się na sprawdzian z matmy .  -   Wzięłam z talerza kanapkę z serem i zaczęłam jeść .
-Autobus właśnie koło nas przejechał . - powiedziała mama.
        Autobus zawsze koło nas przejeżdżał a potem wracał. Jeździł po jakąś dziewczynę , która mieszkała  kilometr dalej .  Poszłyśmy pod dom sąsiada . Jego córka Oliwia już czekała na autobus. Przywitałyśmy się  i akurat podjechał autobus . Wsiadłyśmy do środka . Dziewczyny stanęły w przejściu z przody , bo nie było miejsca , a ja  usiadłam obok Nicoli .
-Siema. - powiedziałam.
-Hej-  była mniej więcej  mojego wzrostu . Miała brązowe oczy i włosy , które lekko się kręciły.
- I co już dobrze się czujesz ?
-Tak - wyciągnęłam  chusteczkę i wydmuchała nos .
-Muszę Ci coś powiedzieć . - powiedziałam a ona uniosła brew
-Ale dopiero potem .
-Jasne.
        10 minut później autobus podjechał pod  gimnazjum i połowa ludzi wysiadła .  Wsiadło  też kilka osób między innymi nasza koleżanka z klasy . - Paulina.
-No to co chciałaś mi powiedzieć ?
- Wyjeżdżam  na miesiąc albo dwa.
-Ale  gdzie?
- Do sanatorium .
- Gdzie dokładnie  ??
-Do -zbliżyłam się - Wielkiej Brytanii - szepnęłam .
- Kłamiesz - przyglądała mi się uważnie.
-Gdzie kłamie . No wiesz ?
-Ale dlaczego akurat tam ?
- Bo tam jest dobre sanatorium . Ale to nie wszystko !
-Gadaj .
-To sanatorium jest - uśmiechnęłam się szeroko -  Niedaleko  domu One Direction .
- Żartujesz  ?
- Zajebiście nie ?
-  Też bym tak chciała . Zabierz mnie .
- Nie mogę .
- A Nadia wie ?
- Tak . Też myślała , że kłamie . I ciągle mówi mi , że się powiesi .
-A kiedy  dokładnie jedziesz ?
-Za dwa tygodnie.
-To mamy jeszcze trochę czasu.
      Reszta dnia minęła  mi spokojnie. Powiedziałam o wyjeździe  jeszcze tylko Szymonowi . On też  nie chciał mi uwierzyć . Pisałam też sprawdzian z matmy . Poszło mi całkiem nieźle . Na  w-fie  było śmiesznie .  Najgrubszy chłopak z klasy - Patryk stał  na bramce  . Gdy Szymon próbował mu strzelić gola rzucał się na piłkę . Raz pośliznął się i przewrócił na plecy . Była kupa śmiechu...

____________________________________________
 Hejooo ;D  Jest druugi  :D takim tam....ehh ... ale w trzecim już będzie już się działooo ;D Jeżeli czytacie to komentujcie , proszę <3

1 komentarz:

  1. Hej :)
    Jak widzę mój komentarz jest pierwszy, więc to jakby zaszczyt xd
    Skorzystałam z zaproszenia i postanowiłam odwiedzić Twój blog i jako sumienny czytelnik i komentator zacznę może od plusów;
    Bardzo podoba mi się pomysł na opowiadanie, nie czytałam jeszcze o dziewczynie w sanatorium i może być ciekawie. Nie mogę jednak powiedzieć za dużo ponieważ są na razie tylko dwa rozdziały :)
    Mam jednak kilka drobnych uwag, które mam nadzieję potraktujesz bardziej jako rady, bo nie mam najmniejszego zamiaru Cię urazić x
    Pierwsza rzecz to literówki, nie jest to duży błąd, ale lepiej ich unikać, bo czasem mogą wprowadzić czytelnika w błąd.
    Druga; zamiast pisać trzy krótkie rozdziały napisz jeden dłuższy.
    I ostatnie do czego niestety muszę się przyczepić dla Twojego dobra to spacja przed znakami interpunkcyjnymi. Nie winię Cię za to, bo jak mniemam jest to Twoje pierwsze opowiadanie. Popraw mnie jeśli się mylę ;p Wiem, że ciężko się odzwyczaić od magicznego przycisku "spacja", bo sama miałam z tym kiedyś problem xd
    Troszeczkę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że pomoże Ci to w dalszym prowadzeniu bloga, a podobno konstruktywna krytyka sprzyja tworzeniu ;)
    @DevonneIsAQueen

    Życzę natchnienia, chęci dovpracy i jeśli masz ochotę zapraszam do siebie xx
    http://undiscoveredlove1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń