Razem z Nadią szłyśmy na autobus. Lekcje się już skończyły i mogłyśmy jechać do domu . Był początek kwietnia i dziesięć stopni Celsjusza. Słońce przyjemnie grzało .
- O Niall napisał na Twitterze - powiedziała Nadia
- Co napisał ? - spytałam .
- Że jedzie dziś do szpitala . Mają pobierać mu krew.
-Aha..
- A ty kiedy jedziesz do sanatorium ?
-Jeszcze nie wiem. Mama wystąpiła o to dwa tygodnie temu , a dziś ma przyjść odpowiedź . Aż się boję .
-I na ile miałabyś tam jechać ?
- Nie wiem . Chyba miesiąc .
Wszyscy zaczęli biec do autobusu . Pożegnałyśmy się i poszłyśmy do swoich busów.
-Alex usiądź ze mną - powiedział Szymon. Siedział z przodu.Usiadłam obok niego. - I co tam ?
-Emm..No spoczko .
-A u Nicoli ? Ciekawe czemu jej nie było w szkole...
- Napisze do niej - wyciągnęłam telefon i napisałam SMS następującej treści : " Siema . Czemu Cię dziś nie było ? ;** " Po minucie przyszła odpowiedź : " Źle się czuję czuję . Ale jutro już chyba będę w szkole. Działo się coś ciekawego ? :) " odp. "Nie. Szymon Wielki i Królowa Alex Cię pozdrawiają :) "
Szymon wyciągnął z kieszeni słuchawki i podłączył je do telefonu.
-Chcesz posłuchać ze mną muzyki ? - spytał .
-Nie , mam swoje słuchawki .
-Jak chcesz .
Przez resztę drogi słuchałam muzyki i czytałam imaginy z One Direction . Wysiadłam przed ostatnia i w autobusie została tylko jedna osoba. Pożegnałam się z opiekunką .
-Siema - powiedziałam wchodząc do domu .
- Chodź do kuchni - zawołała mama. Zdjęłam buty , zaniosłam plecak do pokoju wyklejonego plakatami z One Direction i poszłam do niej . Siedziała przy stole , trzymając w dłoni list.
- I co ? To list z sanatorium ?
- Tak .
- I kiedy mam jechać ?
- Nie wiem czy tam pojedziesz.
- Czemu ?
- Bo to za granicą .
- Gdzie ?
- Sama zobacz .- podała mi kartkę . Gdy zobaczyłam gdzie mam jechać zaczęłam głośno piszczeć . Aż zrobiło mi się gorąco . Byłam cała czeerwona . Miałam jechać do Wielkiej Brytanii . I to jeszcze w pobliżu gdzie mieszka całe One Direction !!! Po prostu nie mogłam w to uwierzyć . Nawet nie śniłam o czymś takim . To było takie nierealne ....
- Nie pojedziesz tam . - powiedziała mama .Zrzedła mi mina .
- Czemu niby ? - zrobiło mi się strasznie smutno ,
- Musisz jechać tam z kimś dorosłym . Ja muszę zostać z tatą i twoją siostrą .
- Omg.... a Wiktoria ?
- Twoja kuzynka ma swoje sprawy.
- Przecież ma dwadzieścia ileś lat i bardzo dobrze zna angielski .
- Jej mąż się nie zgodzi . Ty na jego miejscu puściłabyś Wiktorie ?
- Namówię go. Andrzej jest fajny. Lubi mnie . Muszę spełnić swoje marzenia .
- No dobrze spróbuj . Zapytaj ją przez telefon.
-Dzięki - poszłam do pokoju .
______________________________________________
Ta dam ! :D Mam nadzieję , że was zaciekawi mój blog. Dopiero zaczynam i jeżeli moglibyście to udostępniajcie go gdzie się da ! :) z góry dziękuję :D
PS : Komentujcie ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz