- Zapraszamy wszystkich serdecznie ! - krzyczał do niego .
- Ale hałas ! - krzyknął mi Chris do ucha .
- Noo !
- Siema ! - powiedział Styles , gdy nas zobaczył.
-Cześć ! - odpowiedziałam .
- Fajnie , że jesteście ! Napijecie się jakiegoś drinka ?
- Nie . nie możemy pić alkoholu .
- A jakiegoś soku ?
- Chętnie !
- Wejdźcie do środka ! I idźcie do kuchni ! Jest po prawej stronie !
- Okey . Dzięki . - W kuchni był Liam
- Cześć ! - powiedział i do nas podszedł . Miał na sobie biały T-shirt , jeansy i czarne Nike . - Nie mieliśmy okazji poznać się osobiście ! Jestem Liam !
- A ja Alex ! A to Chris ! - uścisnął nam dłonie .
- Czego się napijecie ? - spytał
- Soku .
-Też nie pijecie alkoholu ?
- Nie możemy.
-Tak jak ja ! - wyciągnął z szafy dwie szklanki i nalał do nich pomarańczowy sok .
Do kuchni wpadł Niall z uśmiechem na twarzy . Ale gdy zobaczył Chrisa mina mu zrzedła . Mój 'chłopak ' najwyraźniej psuł mu humor.
- Hej ! - powiedział Horan .
- Hej ! - odpowiedziałam.
- Zatańczysz ze mną ?
- Nie umiem !
- Nie szkodzi ! Ja też nie umiem . Tutaj wszyscy tańczą po swojemu !
Muzyka przestała grać i odezwał się Styles.
- Proszę wszystkich o uwagę . Teraz zaśpiewamy naszą piosenkę Kiss You .
- Muszę iść - powiedział Niall . Cała piątka ustała na podeście . Z głośników lecieć muzyka do tej piosenki . Pierwszy zaczął śpiewać Zayn :
Oh I just wanna take you any where that you like......
Czekałam aż zacznie śpiewać Niall ; gdy zaczął śpiewałam razem z nim :
Oh, I just wanna show you off to all of my friends
Making them drool on their chinny-chin chins
Baby be mine tonight, mine tonight
Baby be mine tonight, yeah.
Śpiewając to cały czas patrzył i wskazywał na mnie. Cieszyło mnie to . Potem zeszedł z podestu i podszedł do mnie .
- Byłeś świetny - powiedziałam .
-Dzięki - uśmiechnął się - To co zatańczymy ? - zaczęła lecieć piosenka Psy i wszyscy zaczęli szaleć . - Umiesz to tańczyć ? - spytał .
- Gangam Style . jasne.
Zaczęliśmy tańczyć razem z innymi . Potem zaprowadził mnie do swojego pokoju .
- Ale porządek . - powiedziałam . - Nie spodziewałam się tego .
- Też się sobie dziwię .To może opowiedz mi o sobie coś więcej .
-Ale ty najpierw ty odpowiedz na moje pytanie .
-Pytaj .
- Liam na prawdę boi się łyżek ?
Wybuchł śmiechem , aż poleciały mu łzy .
- Tak - powiedział w końcu .
Do 23:00 rozmawialiśmy ze sobą i opowiadaliśmy nawzajem o sobie. To był zajebisty wieczór.
***
Przez kolejne dni coraz lepiej poznawałam się z Niall'em . Codziennie rozmawialiśmy przez telefon . I zaczął obserwować mnie na TT . Namówiłam Harry'ego , żeby zaczął obserwować Nadię , a Liam Nicolę . Sylwia nie miała Twittera , więc z Zayn'em nie rozmawiałam o tym . Dziewczyny były mi bardzo wdzięczne . Wszystko opisywałam w pamiętniku jak obiecałam Simonowi ( tak wołali na Szymona ) . W ciągu tygodnia oczywiście masa zabiegów i szkoła . A w sobotę , tydzień po imprezie znów szykowałam się na spotkanie z Niall'em . Było mi trochę głupio , że tak olewam Chrisa . Chyba nawet się na mnie obraził . No cóż . Teraz liczył się tylko Horan . Dziś było dosyć zimno , więc ubrałam jeansy . bluzę z kapturem i conversy . Blondas twierdził , że dobrze wyglądam i w sukienkach i w dresach .
- Idziesz się spotkać z Niall'em ? - spytała Wiktoria .
- No . Idziemy dziś do kina . - odpowiedziałam .
- Nie żal ci Chrisa? Tak ci pomagał , a ty go teraz olewasz.
- Tak miało być. Obydwoje wiemy , że nic z tego nie będzie.
- Jest o wiele lepszy od tego blondyna .
- Wcale nie ! - zaprotestowałam .
- Skąd możesz to wiedzieć ? Niall'a nie znasz .
- Właśnie , że znam .
-Skąd ? Z opowiadań z internetu . Nie można ufać informacją w necie.
- Aż taka głupia nie jestem . Rozmawiałam z nim przecież .
- Przecież może cię okłamywać . Może być tak , że jest ćpunem , albo kimś bardzo złym .
- Za kogo ty go masz ? Bosz.... to do niego nie pasuje w ogóle.
-Jeszcze przyznasz mi rację .
- Nie przyznam , bo się mylisz !
- Uparta jesteś . - westchnęła . - ciekawe po kim to masz.
- Po prostu będę bronić Niall'a .
- Jesteś strasznie naiwna .
- Ty się lepiej zamknij - nie wytrzymałam . Wzięłam torbę i wyszłam trzaskając drzwiami . Na korytarzu spotkałam Kristen . Poznałam ją trzy dni temu. Była wysoką , szczupłą blondynką . Garbiła się z powodu chorego kręgosłupa . Tak jak ja.
-Cześć . -Powiedziała ledwie słyszalnie .
- Hej . Co ci jest ?
-Nerki mnie bolą .
- Wiem coś o tym. - powiedziałam współczująco . Wiedziałam co to za ból.
- Przed chwilą byłam na terapii , ale niedużo pomogło .
- Za pierwszym razem nie pomoże .
- Wiem , szkoda.
Uśmiechnęłam się do niej.
- Pójdziesz ze mną ? - spytałam .
- Gdzie?
- Do kina.
- Nie , nie dam rady . Idę się położyć. Pa .
- Pa.
Wyszłam na dwór . Na chwilę przestało padać . Pod sanatorium zajechało czerwone porsche. Horan wyciągnął głowę przez okno .
- Alex ! - zawołał - Chodź .
Podbiegłam do samochodu i wsiadłam do środka.
- To twój samochód ?
- Nie . Pożyczyłem go .
-Ładny.
- Też tak myślę .
I pojechaliśmy....
______________________________________________________
Czeeeść Kochani <3 Może być ? Mogę was informować o nowym rozdziale na TT jak chcecie .
Follow me : @xhoransmilex
Komentujcie i udostępniajcie ! ;D Dzięki <3 Sieemaa ! <3